Niezwykłe przedstawienie Bożego Narodzenia - PRZEWODNIK PO KRAKOWIE ::Przewodnik Kraków - Oprowadzanie po Krakowie - Informator - Zwiedzanie Krakowa z przewodnikiem miejskim - zapraszam do Krakowa

www.abc-krakow.pl

Impresje » Niezwykłe przedstawienie Bożego Narodzenia


Można je stworzyć z kamieni, drobnego żwirku, a nawet kaszki jęczmiennej. Mogą też być z drewna i to przeróżnego, z deseczek czy gałązek, zapałek. Są takie z mchu, paproci, liści suchych i innych porostów. Mogą być nawet miękkie, wełniane, ciepłe jak dawne domowe serdaki. Zdarzają się też inne tkaniny a do tego warto dodać sporą ilość suszonych jagód, żołędzi, ziaren i innych pozornie zwykłych drobiazgów, które w odpowiednim kontekście nabierają niezwykłego znaczenia.

Szopki ponieważ to o nich mowa. Szopki spod Babiej Góry!

One to w prosty i ujmujący sposób pokazują, jak bardzo pragniemy, przybliżyć sobie moment Bożego Narodzenia. Dosłownie przenieść go w znane nam krajobrazy. No bo gdzieżby miał się rodzić Jezus, jak nie w pasterskim, skromnym szałasie, pośród majestatycznych gór, a jakże i stada owiec. Przecież stanie się on naszym Dobrym Pasterzem. Symbolika i rzeczywistość dopełniają się. I wcale tak znów dawno to nie było. Boże Narodzenie co rok nam się objawia. Oto szklak turystyczny i do schroniska droga i wędrowiec z plecakiem. I pranie się suszy na sznurze. To przecież nasze czasy!

Jakże ważne są te przedstawienia sceny Narodzenia z regionalnym zabarwieniem.

A ile zabawy i radości w tworzeniu takich szopek. Autorami większości z nich są dzieci. Najlepsi obserwatorzy życia i jego barw. Jako dzieci dostrzegamy piękno i niezwykłość otaczającego nas świata. Łączymy razem, ze swoimi przeżyciami, zabarwiamy fantazją. Tyle różnych materiałów użytych przy tworzeniu przenosi nas do dzieciństwa. Do czasu, gdzie garść kamyków stawała się wojskiem, kilka zapałek tworzyło bramę do domu, a kawałek liścia był okrętem na jeziorze (kałuży). To świeższe spojrzenie pozwala na "nowe" zastosowanie np. łusek szyszkowych.

Jako dzieci wypowiadamy się w sztuce najoryginalniej i sięgamy po najróżniejsze środki wyrazu. Ponieważ w zwykłej szyszce tkwi bogactwo formy i kształtów. I możliwości.

Dla mnie jest to piękna wystawa. Może też i dlatego, że patrząc na szopki wyobrażam sobie pochylone w tej twórczej zabawie-pracy osoby. Jest wieczór, na stole pełno drobiazgów, kamyków, mchu, gałązek nazbieranych na wspólnym rodzinnym spacerze. Ta gałązka będzie drzewem, kamień stanie się górą mchem porosłą, a w górze utworzona zostanie jaskinia wyłożona drobnymi kamieniami. Cenne spojrzenie na drobiazgi, jako na powtórzenie w miniaturze większych form przyrody. Sztuka kontekstu i filozofia w praktyce.
« Powrót